"Wyciągnął paczkę marlboro i poczęstował mnie. Paliliśmy razem przez chwilę, a ja zastanawiałem się, jaka to dziwna sprawa, że dwóch mężczyzn, którzy pałają do siebie tak głęboką nienawiścią, może połączyć w zupełnie przyjacielskim akcie wspólne zaciąganie się dymem z tlących się papierków."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz